Wonzky i ekipa cała dla WOŚP’u!

Ola, Karolina, Flawek i Wonzky dla Wośpu!

http://aukcje.wosp.org.pl/show_item.php?item=591650

Pod tym linkiem kryje się aukcja dla WOŚP’u! Karolina, Ola, Flawek i Ja proponujemy Wam sesję zdjęciową studyjną lub plenerową! ;) Licytujcie, grosza nie żałujcie!

2011 kończy się właśnie!

2011 u schyłku, więc taka mała sklejka poglądowa z moimi tegorocznymi zdjęciami. Dziękuję wszystkim, z którymi miałem okazję pracować na sesjach. Dziękuję wszystkim, którzy obserwują moje poczynania w fotografii.

Przy okazji życzę Wam wszystkiego najlepszego w 2012 roku.

I zapraszam do zaglądania na fanpage na fb, na blog oraz na www, gdzie już w styczniu pojawią się nowości.

Pozdrościski.
wonzky.

www.wonzky.pl

wonzky.pl

powyginana rzeczywistość

Tak dziś sobie rzeczywistość powyginaliśmy. W rolę trzydrzwiowej szafy wcieliła się Karolina. Pozowała, się umalowała i ubrała się sama. Dobra bez zbędnego opisywania czas pokazywania nadszedł. Oto efekty.

 

 

 

 

 

Szczera radość.

Stało się. Jakoś 3 tygodnie temu przyszedł do głowy mi pewien pomysł fotograficzny. Chciałem, by dzieci z Domu Pomocy Społecznej, prowadzonego przez Siostry De Notre Dame, wzięły udział w zabawie fotografią. http://dpsswiebodzice.pl/

Dziś byłem na pierwszym spotkaniu z grupą, którą wytypowały Siostry zakonne. Wziąłem ze sobą kilka swoich fotografii oraz aparat jednorazowy. Entuzjazm niektórych dzieci był bardzo wielki, chociaż na początku byli dość nieśmiali. Okazało się, że szybko załapali czym jest fotografia, jak używać prostego, kompaktowego aparatu analogowego. Wykonali nawet swoje pierwsze zdjęcia. W przyszłym tygodniu idę ponownie. Wtedy też już zaczniemy fotografowanie.

31 lipca na świebodzickim rynku odbędzie się wystawa prac tych dzieci. Ja sportretuje każdego uczestnika tej zabawy. Wystawa będzie towarzyszyła kolejnej już edycji występów muzycznych. Zapraszam więc 31 Lipca na świebodzicki rynek.http://swiebodzice.pl/strony/do_druku/aktualnosci/2011/wiadomosci/06/048.htm

start do basenu

Kilka zaplanowanych konkretnych projektów z udziałem wizażystki, projektantki, kilka sesji bez wielkiego sztabu ludzi, po prostu modelka, miejsce i ja. Nic nie wypaliło niestety. Czasem nie można polegać na ludziach. I nagle ciach! Tym razem to mnie znalazła modelka, nie ja ją. Szybka akcja, rzucony pomysł spodobał się jej. Za dwa dni ma padać, więc przyjedzie. Pomyślałem: „Super, może wreszcie się uda. Lecz poczekam, póki nie zobaczę jej na miejscu, nie uwierzę”. I oto stało się, pociąg się zatrzymał, wysiadła z niego długowłosa dziewczyna w czerwonych dżinach.

Więc do auta i na basen jazda. Miało padać, miał być ponury klimat ale pogody się nie zaplanuje na 100% Kompletnie nieprzygotowany na słoneczną pogodę rzuciłem się na głęboką wodę. ;) Trochę tak na wariata. Dużo frajdy, dużo gadania i nad wyraz wiele focenia. W 2009 w marcu też na basenie robiłem sesję, też korzystałem ze Starta66. Tylko wtedy Start działał jak należy. Teraz miał trochę Back Focusa. Ale do rzeczy:

Pozdro dla Barta za pomoc przy sesji! Piona.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.